Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Monthly Archives: Marzec 2012

Pomodoro Technique – parę przemyśleń

Od kilku miesięcy zacząłem interesować się metodami usprawnienia pracy. Wynika to głównie z tego, że od kiedy poznałem znaczenie słowa „prokrastynacja”, staram się prokrastynować cały czas. Jakiś czas temu zakupiłem już tablicę suchościeralną na ścianę w pokoju, dziś stwierdziłem, że wypróbuję technikę Pomodoro. Nie będę wyjaśniał zasad tej techniki, bo świetnie to zrobił już Jakub Królikowski, ale przedstawię kilka przemyśleń po wykonaniu 15 „pomidorów”.

Trochę przeginają z ilością zadań na weekend na ETI

  1. Dobrą aplikacją na Windowsa jest CherryTomato. Parę rzeczy warto skonfigurować (zwłaszcza, gdy chce się przypomnienia, że minęło 5 minut przerwy), ale sama aplikacja działa poprawnie, pokazuje ładne statystyki użycia poszczególnych aplikacji i odwiedzania stron w trakcie pracy, pozwala na samodzielną ocenę produktywności. Warto jednak wyłączyć tykający dźwięk w trakcie wykonywania zadania, bo on po prostu drażni.
  2. Pięciominutowe przerwy faktycznie są bardzo przydatne. Zwykle, gdy jestem w ciągu pisania, zapominam o robieniu jakichkolwiek przerw, co dość szybko męczy.
  3. Mam problem z zagospodarowaniem czasu po ukończeniu ostatniej części danego zadania. Teoretycznie sugerowaną czynnością jest poświęcenie dalszej części „pomidora” na dopracowanie wykonywanej czynności, powtórzenie czegoś, ale w praktyce oszukuję i wykorzystuję ten czas jako dodatkową przerwę na lenistwo, co oczywiście odbija się na własnych ocenach zaangażowania ;)]
  4. Nie czuję, bym podczas pisania musiał kompletnie wyłączyć „przeszkadzajki”, bo sam potrafię wciągnąć się w wir pracy na tyle, że dopiero dźwięk wirtualnego minutnika zwraca mi uwagę, że minęło już 25 minut.

Wstępne podsumowanie: zrobiłem dzisiaj więcej, niż zwykle w jeden dzień i nie czuję się szczególnie zmęczony. O ile do samej techniki Pomodoro mam pewne zastrzeżenia (nie lubię poświęcać zbędnego czasu na ukończone już zadanie), to robienie krótkich przerw co pół godziny chyba dobrze mi służy.

Reklamy