Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Monthly Archives: Listopad 2012

Listopad na ETI

W listopadzie:

  • Obserwuję, jak trwają prace nad remontem ostatniego starego audytorium na wydziale. Kilka dni temu na chwilę włączyły się alarmy i na korytarzach pojawił się dym.

aud 2
To już chyba jedna z ostatnich możliwości zajrzenia do starego audytorium nr 2.

  • Gdy mam chwilę czasu, przeglądam, jakie to interesujące księgi mają w pięknej, nowoczesnej i pachnącej czytelni wydziałowej.

Czytelnia

  • Gdy wchodzę do niektórych laboratoriów, zarówno patrząc na komputery, jak i wokół nich, mam wrażenie, że czas się cofnął o jakieś 10 lat.

Siemens C45

  • Czasami też obserwuję, jak w ciągu pół godziny pogoda za oknem zmienia się diametralnie.

przed
po

  • Ale przede wszystkim robię projekty i laborki. Mnóstwo projektów i laborek.

Poza tym wszystkim, parę dni temu skończyłem „Mistrza i Małgorzatę”, bardzo mi się spodobało. Teraz czytam „Trafny wybór” Rowling i co jak co, ale opisywać światy kobieta umie. Byliśmy też z Kasią ostatnio na pewnej stypie, która była bardzo pozytywnie rozluźniająca.

Mniej więcej tak mija mi listopad.

Reklamy

Magia dworca we Wrzeszczu

W ostatnim czasie na dworcu kolejowym we Wrzeszczu trwają prace budowlane, które mocno skomplikowały przejście pomiędzy peronem dalekobieżnym i SKM. Z peronu SKM została tylko połowa, nie ma do niego bezpośredniego przejścia tunelem z budynku dworca, więc regularnie tłumaczę zagubionym pasażerom, jak dojść na peron SKM.

Jakiś czas temu, przy wychodzeniu z kolejki na peron SKM zobaczyłem oznaczenia mające poprowadzić ludzi do wyjścia z peronu – razem z tłumaczeniem na język angielski. Było ono tak kulawe, że szybko doczekało się odpowiedniego dopisku:


za Make SKM easier na Facebooku

Od tego czasu drogi dotarcia do peronu SKM zdążyły zmienić się dwukrotnie, zmienił się też napis, tym razem „Dojście do miasta” jest przetłumaczone jako „To the city center”. Cóż, przynajmniej trochę lepiej.

Na peronie dalekobieżnym oczywiście na razie nic się nie dzieje. Przeczucie mówi mi, że zacznie się dziać, gdy skończę dojeżdżać codziennie z Tczewa do Gdańska.