Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Tag Archives: Tczew

Lista wszystkich ulic Tczewa

Na bazie Overpass Turbo z danych OpenStreetMap, treść zapytania:

[out:csv(name;false)];
area[name=”Tczew”];way(area)[highway][name];out;

Zapytanie zwraca duplikaty, więc trzeba jeszcze wybrać unikalne wartości.

1 Maja
30 Stycznia
Adama Mickiewicza
Adama Ważyka
Adolfa Dygasińskiego
Akacjowa
Al. Zwycięstwa
Aleja Kociewska
Aleja Solidarności
Aleja Zwycięstwa
Aleksandra Fredry
Andrzeja Frycza-Modrzewskiego
Andrzeja Struga
Armii Krajowej
Bartosza Głowackiego
Bałdowska
Bolesława Chrobrego
Bolesława Prusa
Bosmańska
Braci Grimm
Brzozowa
Ceglarska
Christiana Andersena
Chłodna
Chłopska
Cypriana Kamila Norwida
Czatkowska
Czerwonego Kapturka
Czesława Miłosza
Czyżykowska
Dokerów
Dominikańska
Dworcowa
Dworzec Suchostrzygi
Działkowa
Elizy Orzeszkowej
Elżbiety
Fabryczna
Flisaków
Franciszka Fenikowskiego
Franciszka Żwirki
Fryderyka Chopina
Gabrieli Zapolskiej
Garncarska
Gdańska
Generała Henryka Dąbrowskiego
Generała Jarosława Dąbrowskiego
Generała Józefa Bema
Generała Józefa Wybickiego
Generała Leopolda Okulickiego
Generała Władysława Andersa
Generała Władysława Sikorskiego
Grunwaldzka
Gryfa Pomorskiego
Hanny Haas
Hanny Hass
Harcerska
Henryka Sienkiewicza
Hugona Kołłątaja
Ignacego Jana Paderewskiego
Jabłoniowa
Jacka Malczewskiego
Jagiellońska
Jakuba Jasińskiego
Jana Brzechwy
Jana Kasprowicza
Jana Kilińskiego
Jana Kochanowskiego
Jana Matejki
Jana Stanisławskiego
Jana z Kolna
Janusza Korczaka
Janusza Kusocińskiego
Jarosława Iwaszkiewicza
Jarzębinowa
Jasia i Małgosi
Jaworowa
Jedności Narodu
Jodłowa
Juliana Przybosia
Juliana Tuwima
Juliusza Słowackiego
Józefa Chełmońskiego
Kapitana Karola Olgierda Borchardta
Kapitańska
Kasztanowa
Kaszubska
Kazimierza Jagiellończyka
Kazimierza Przerwy-Tetmajera
Kazimierza Pułaskiego
Kazimierza Wielkiego
Kolejowa
Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego
Kozia
Kościelna
Krucza
Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
Króla Jana III Sobieskiego
Królowej Bony
Królowej Jadwigi
Królowej Marysieńki
Krótka
Kręta
Księdza Aleksandra Kupczyńskiego
Księdza Bernarda Sychty
Księdza Biskupa Konstantyna Dominika
Księdza Janusza Stanisława Pasierba
Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Księdza Piotra Ściegiennego
Księdza Władysława Młyńskiego
Księżniczki Dobrawy
Kubusia Puchatka
Kwiatowa
Lecha
Lecha Bądkowskiego
Leona Kruczkowskiego
Leona Wyczółkowskiego
Leopolda Staffa
Lipowa
Lotnicza
Malinowska
Marii Konopnickiej
Małgorzaty Samborówny
Mestwina
Mieszka I
Mikołaja Kopernika
Mikołaja Reja
Most Lisewski
Mostowa
Młyńska
Nad Wisłą
Nadbrzeżna
Niepodległości
Nizinna
Nowa
Nowowiejska
Nowy Rynek
Obrońców Tczewa
Obrońców Westerplatte
Ogrodowa
Okrętowa
Parkowa
Partyzantów
Piaskowa
Piastowska
Pinokia
Pionierów
Piotrowo
Plac Patriotów
Plac generała Józefa Hallera
Plac marszałka Józefa Piłsudskiego
Plac świętego Grzegorza
Podgórna
Podmurna
Poligonowa
Polna
Pomira
Pomorska
Portowców
Południowa
Prosta
Przemysława II
Przemysłowa
Półwiejska
Retmańska
Robotnicza
Rokicka
Romualda Traugutta
Rondo Kociewskie
Rondo Żołnierzy Wyklętych
Rybacka
Rycerska
Sadowa
Sambora
Saperska
Sienkiewicza
Skarszewska
Skromna
Skwer Doktora Schefflera
Solidarności
Spacerowa
Sportowa
Spółdzielcza
Stanisława Ignacego Witkiewicza
Stanisława Konarskiego
Stanisława Staszica
Stanisława Wigury
Stanisława Wyspiańskiego
Starowiejska
Stefana Batorego
Stefana Grota-Roweckiego
Stefana Okrzei
Stefana Żeromskiego
Stoczniowców
Stroma
Strzelecka
Suchostrzycka
Szewczyka Dratewki
Szkolna
Szkoły Morskiej
Szyprów
Tadeusza Boya-Żeleńskiego
Tadeusza Kościuszki
Tadeusza Rejtana
Targowa
Tczewska
Topolowa
Warsztatowa
Wierzbowa
Wilcza
Wincentego Pola
Wisławy Szymborskiej
Wita Stwosza
Wiślana
Wodna
Wojciecha Kossaka
Wojska Polskiego
Wybudowanie
Wyzwolenia
Wąska
Władysława Broniewskiego
Władysława Jagiełły
Władysława Jurgo
Władysława Orkana
Władysława Stanisława Reymonta
Za Dworcem
Za Portem
Zamkowa
Zielona
Zofii Nałkowskiej
Zygmunta Krasińskiego
Zygmunta Starego
Łazienna
Łąkowa
Świętego Wojciecha
Świętopełka
Żeglarska
Żuławska

Reklamy

Naziemna stacja radiowa w Tczewie?

Pojawiła się możliwość uruchomienia naziemnego nadajnika radiowego w Tczewie. Niewykluczone, że w ciągu paru lat na 100.8 MHz będziemy mogli usłyszeć nowego lub któregoś z już istniejących nadawców radiowych.

Jak podaje serwis Radiopolska, w Tczewie na częstotliwości 100.8 MHz może powstać nadajnik o mocy (ERP) 0.1 kW. Nie oznacza to jednak na razie konkursu na tę częstotliwość, a jedynie wskazanie, że jest ona dostępna do wykorzystania.

Oczywiście, najlepiej byłoby usłyszeć tam kiedyś Radio Fabryka

Hello World, po 3 miesiącach

Ostanie trzy miesiące były ostre. Ostatni post pisałem w drodze do Warszawy i przed nami było jeszcze ładnych parę tygodni tam. Co zdarzyło się od tego czasu?

  • Byłem na Bemowie na pikniku lotniczym. Co prawda pogoda była taka sobie i część samolotów nie przyleciała, ale i tak cieszyłem się niemożliwie.
  • Pojechaliśmy na jeden dzień Polskim Busem do Berlina. Wyjazd opisała Kasia, używając przy okazji moich zdjęć. Dodałbym tylko, że komunikacja miejska w Berlinie, choć bardzo skutecznie nas wszędzie dowoziła, była zadziwiająco niezadbana.
  • Z Warszawy wróciliśmy do Tczewa i z pracy na studia zarazem. To był zadziwiająco intensywny semestr, jak na raptem 11 godzin tygodniowo, na których musiałem być. Zapewne w dużej mierze przez projekt inżynierski – napisaliśmy aplikację, która wymyśla neologizmy. Może nie robi wszystkiego, co miała robić, ale niekiedy wychodzą fajne rzeczy.
  • Nagle doszedłem do wniosku, że chce mi się kupować urządzenia elektroniczne. Zaopatrzyłem się więc w Kindla (świetny zakup!), programowalny zegarek (tu jeszcze nie wiem), a w ostatnich dniach w maksymalnie low-endowy tablet za 159 zł. Jak na wydaną kasę, jestem zadowolony.
  • Kupiłem nie-chcę-wiedzieć-ile ebooków. To uzależnia.

Przez ten czas w zasadzie nie miałem kiedy się zatrzymać i odpocząć. Ciągle w myślach było tylko „jeszcze wytrzymać ten tydzień”, a potem następny, i tak do świąt. W końcu jednak mam wolne i odpoczywamy z Kasią we Wrocławiu, korzystając z kolejnego superdługiego weekendu sponsorowanego przez Politechnikę Gdańską.

A co w tym roku? Trochę rzeczy się zmieni. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to już za niecały miesiąc przed personaliami będę miał „inż.”, ale na studia drugiego stopnia jak najbardziej pójdę, i to dziennie. I uczelnia nie będzie jedynym miejscem poza domem, gdzie będę spędzał godziny czasu dziennie, ale o tym później. W planach mam też razem z początkiem wiosny wrócić do biegania i pobiec w paru biegach.

Tradycji noworocznej musi stać się zadość, pora więc na garść statystyk z zeszłego roku:

  • Rower: 4 wyjścia, 55 minut, 10,2 km. Średnia prędkość: 11,09 km/h. Słabo.
  • Bieganie: 52 razy, 21 godzin 38 minut, 191,72 km. Średnie tempo: 6 minut 46 sekund na kilometr. Także mój pierwszy start w Biegu Powstania Warszawskiego. Plan na ten rok: biegać dalej.
  • Książki: 38 książek, 12 832 strony. O 5 książek mniej niż rok temu i o 2 mniej niż chciałem. Mniej więcej w listopadzie zaczęło iść niezgodnie z planem. Moje ulubione książki w tym roku: Syn zarządcy sierocińca i Księżniczka z lodu. Na ten rok też planuję 40 książek.
  • Filmy: 26 filmów. Najbardziej podobali mi się: Stażyści, Grawitacja i Sęp.
  • Postcrossing: 9 wysłanych, 8 odebranych kartek. Jakoś po podwyżce cen Poczty Polskiej się trochę odechciało.

Zmiany w handlu w Tczewie

Kilka miesięcy temu otwarto w Tczewie duże (jak na miasto), położone w bardzo dobrym punkcie komunikacyjnym centrum handlowe – Galerię Kociewską. Jak można było się spodziewać, bardzo szybko większość sklepów dużych sieci handlowych przeprowadziła się z różnych lokali na terenie całego miasta do Galerii Kociewskiej.

Są miejsca w Tczewie, gdzie wyraźnie widać odpływ działalności gospodarczej. O ile centrum handlowe „Manhattan” na Suchostrzygach trzyma się przyzwoicie (możliwe, że to przez w dużej mierze inny asortyment i lokalizację na środku dużego blokowiska), to na Starym Mieście jest to bardzo wyraźne. Na tcz.pl pojawił się film użytkownika tcz45, który pokazuje, jak w tej chwili wygląda duża część Starego Miasta.

Oczywiście, nie wszystko tak wygląda. Jest Herbaciarnia na ulicy Kościelnej (świetne miejsce na wypicie różnego rodzaju herbat), jest Przystań nad Wisłą, nowy bar mleczny „Staromiejski Kredens” naprzeciwko Fary. To, co jednak najbardziej rzuca się w oczy, to dużo pustych lokali, placówki bankowe i lumpeksy. Jednocześnie w ciągu ostatnich lat duże pieniądze poszły w rewitalizację Starego Miasta. Niektóre ulice stały się ładne, ale po godzinie 17 robi się na nich pusto.

Dawniej to Starówka była centrum Tczewa, obecnie z pewnością już nim nie jest. Dobrym pytaniem jest jednak, gdzie ono właściwie w tej chwili się znajduje?

Byłem dziś na Gryfie

Wpadłem dzisiaj z tatą na mecz tczewskiej drużyny piłkarskiej – Gryfa 2009 Tczew. Spadkowicz z III ligi grał dzisiaj z jednym ze średniaków ligowych – GKS Przodkowo. Poszedłem po części, żeby zobaczyć, co się zmieniło na ulicy Elżbiety od czasu, gdy grała tam Unia Tczew.

Płyta boiska została minimalnie poszerzona, a operator i dziennikarz lokalnej telewizji Tetka zostali wyposażeni w daszek, chroniący ich przed deszczem.

Kibice zespołu gości zostali przeniesieni w inne miejsce, gdzie stworzono im klatkę. Oczywiście, na mecze IV ligi kibice z takiego np. Przodkowa zbyt chętnie się nie fatygują, a na fanów drużyny z Gdańska albo Gdyni klatka byłaby zbyt mała.

Trochę historii – w Tczewie od wielu lat istniały dwa kluby piłkarskie – Wisła i Unia Tczew. Każdy z nich miał swoich fanów (a sympatia do któregoś z tczewskich klubów wiązała się z sympatią do ich trójmiejskich pobratymców – odpowiednio Arki Gdynia i Lechii Gdańsk), którzy nie przepadali za sobą nawzajem. Obie drużyny grały różnie, lecz zazwyczaj nie dzieliła ich więcej niż jedna klasa rozgrywkowa. Przykładowo, gdy pierwszy raz szedłem na mecz, Unia grała w III lidze, a Wisła w IV. Teraz, gdy mówi się, że jakiś klub gra w IV lidze, to znaczy, że na tamte warunki gra w piątej, bo polska druga liga została przemianowana na pierwszą i tak dalej w dół.

W 2009 roku postanowiono o połączeniu dla oszczędności dwóch tczewskich klubów, tworząc twór o nazwie Gryf 2009 Tczew. Efekt? Powstała drużyna, która obecnie spadła z III do IV ligi i od której odwrócili się kibice zarówno Wisły, jak i Unii. Obecnie na mecze Gryfa przychodzą głównie emeryci, którzy zawsze są ekspertami ds. każdego zagrania biegających po boisku, a także dziewczyny i wannabe dziewczyny piłkarzy. Na stadion przy ul. Elżbiety przychodzi mniej ludzi, niż przychodziło na mecze szóstoligowej Subkovii Subkowy, gdy ta walczyła o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

Są oczywiście tego plusy – chodzenie na mecze Gryfa stało się kompletnie bezstresowe. Nie ma się po prostu czego bać – osoby, które jakkolwiek mogłyby być zagrożeniem kompletnie straciły zainteresowanie chodzeniem na mecze piłkarskie w Tczewie. Chyba, że akurat w Tczewie grają rezerwy Lechii.

A jak wygląda gra drużyny, która po spadku z III ligi nie zmieniła zbytnio składu? Zadziwiająco kiepsko. Po kilku dość przyzwoitych akcjach na początku pierwszej połowy po boisku przechadzał się tylko marazm. Co było dość oczywiste, Gryf stracił bramkę.

Druga połowa była niewiele lepsza. Udało się jednak wyrównać na 1:1.

Radość była krótka, bo niedługo zajęło piłkarzom Gryfa stracenie dwóch kolejnych bramek. Fakt, nagle wstąpiła w nich potem energia, udało się nawet strzelić jeden gol, ale mecz zakończył się wynikiem 2:3.

Po pięciu kolejkach Gryf ma 4 punkty i w tabeli zajmuje 14. miejsce na 18 drużyn. Wszystko wskazuje na to, że i w tym sezonie może mieć miejsce spadek i najlepsza tczewska drużyna może już za rok znajdować się na szóstym poziomie polskiej hierarchii rozgrywek. Poziomów w województwie pomorskim razem jest osiem.

Dokąd trafiły tczewskie autobusy Veolii?

Jeden z ostatnich dni Veolii w Tczewie. Zdjęcie z komórki, więc jakość trochę żałosna.

Od pierwszego stycznia w Tczewie komunikację miejską obsługuje nowy przewoźnik – Meteor. Zastąpił na tym zadaniu spółkę Veolia Transport, która skupiła się na kursach podmiejskich, zwłaszcza linii 50 do Gdańska. Przez jakiś czas autobusy miejskie stały na parkingu, czekając na lepsze czasy. Niedawno jednak zostały przebazowane.

Do… Belgradu, stolicy Serbii. Pierwsze zdjęcia stamtąd trafiły już na phototrans.eu.

Autobusy trafiły do przewoźnika Veolia Transport LUV, który kursuje na dziennych liniach nr 27, 47, 53, 59, 65, 74 i 75, a także nocnych 47, 48, 68, 706 (jechałem tą linią w poprzednie wakacje ;)). Autobusy i autokary Veolia Transport Serbia kursują też na dwóch trasach miejskich w Pożarewacu i trasach podmiejskich i międzymiastowych we wschodniej Serbii.

OpenStreetMap

Projekt OpenStreetMap ma na celu stworzenie darmowej mapy, na której każdy może zaznaczyć i edytować przydatne punkty, takie jak sklepy, restauracje, poprawiać ułożenie ulic i katalogować istniejące obiekty z ich ułożeniem na mapie. Więcej informacji o nim można przeczytać również na Wikipedii.

Zajrzałem dzisiaj na stronę OpenStreetMap i odkryłem, że choć ulice są dobrze rozmieszczone, to w mojej okolicy nie zaznaczono niemal żadnych obiektów. Zacząłem więc dodawać kolejne punkty, z czego zrobił się całkiem spory spis zmian, a moje osiedle zaczęło wyglądać tak:

Suchostrzygi

Zachęcam do dodawania nowych miejsc i bawienia się mapą. W Wielkiej Brytanii na podstawie OpenStreetMap powstał projekt CycleStreets, pozwalający na znalezienie trasy pomiędzy miejscowościami z użyciem ścieżek rowerowych. Może i u nas powstanie coś podobnego, gdy danych o okolicy będzie więcej?

Jeśli ten wpis zmotywował Cię do zrobienia choćby paru edycji w OpenStreetMap, proszę, napisz komentarz i podaj, w jakiej okolicy dokonałeś/aś edycji.

Wędrówka po Tczewie

Wczoraj dałem się wyciągnąć na wędrówkę po Tczewie. Wrażenia? Parę rzeczy mogę sobie lepiej teraz wyobrazić.

Wycieczka ruszała z dziedzińca Centrum Wystawienniczo-Regionalnego Dolnej Wisły, czyli po prostu Muzeum Wisły, gdzie dziś odbędzie się Festiwal Ciechowskiego (na który zresztą też się wybieram). Pojawiło się około 20-25 osób. Okrążyliśmy Stare Miasto wzdłuż obrysu dawnych murów miejskich.

W dawnych czasach, gdy jeszcze czytałem regularnie książki i chciałem zostać historykiem, przeczytałem grubą czerwoną książkę o nazwie „Historia Tczewa”. W związku z tym, część informacji podanych przez „przewodnika” była już mi znana, ale mogłem sobie dużo lepiej wyobrazić, gdzie np stały baszty, którędy się wjeżdżało do miasta, jak wysokie były mury miejskie. Ciekawostką było też przedstawienie dawnego przebiegu drogi do Gdańska – wjeżdżało się do miasta ze strony Czyżykowa, wyjeżdżało na obecną ulicę Dąbrowskiego w kierunku Lubiszewa, stamtąd dopiero do Miłobądza i dalej obecnie znaną drogą.

W Tczewie nie ma miejsc, w których regularnie pojawiają się turyści, dlatego na całym Starym Mieście nasza grupka wzbudzała reakcje. Zaczęło się od wrzeszczących dzieci, próbujących zagłuszyć przewodnika, później minęło nas paru nastolatków.

O Boże, skąd tu tyle ludu, z kościoła się wysypali, czy co?

Później, na ulicy Rybackiej, lokalni pijaczkowie stwierdzili, że mają do czynienia z Armią Zbawienia.

Zdjęcia z wędrówki autorstwa Pawcia na jego Picasie.

Karta Miejska w Tczewie – co za tym stoi?

Od 1 kwietnia 2009 roku w Tczewie likwidowane są bilety okresowe, które zastąpione zostaną Kartą Miejską. Zmienia to dość diametralnie miejski system transportowy – dotychczasowe bilety okresowe pozwalały na nieograniczoną ilość przejazdów w danym okresie – teraz będzie to nieopłacalne. Cały system jest dość skomplikowany, lecz samo naliczenie przejazdu ma jedynie polegać na przyłożeniu Karty (której wyrobienie trwa 10 dni roboczych – potrzebne było zdjęcie legitymacyjne) do czytnika przy wejściu i wyjściu.

za tczew.pl

Kartę będzie można doładowywać jak na razie w 5 punktach w mieście – kwotą od 5 do 200 zł. W wypadku wpłaty większej lub równej 50 zł, koszt jednego przejazdu na trasie o liczbie przystanków większej lub równej 4 będzie wynosił 1,20 zł normalny, 60 gr ulgowy. Dotychczasowy bilet miesięczny kosztował 27,40 zł. Same dojazdy do szkoły to około 22 dni w miesiącu, czyli 44 przejazdy. Same przejazdy do szkoły (5 przystanków) kosztować mnie więc będą 26,40 zł. Jeden więc przejazd na Dworzec / do babci i z powrotem, i płacę więcej. Fakt, że nie będę potrzebował biletów jednorazowych w weekendy (miesięczny miałem tylko na dni robocze).

Jak jest z przyłożeniem tego cuda do czytnika? Mamy już w autobusach jajkokształtne czytniki. O zaliczeniu nam przejazdu mamy być informowani sygnałem dźwiękowym. Znalazłem na youtube filmik, jak funkcjonuje to w Turcji.

Czemu akurat w Turcji? Niektórzy zapewne zauważyli, że kierowcy również mają swoje narzędzia związane z tym systemem – w których informacje są po angielsku. Jest na nich to cudo opisane jako Kentkart. Chwilka używania google, i znalazłem stronę systemu. System Kentkart został stworzony przez turecką firmę i po raz pierwszy użyty w Izmirze w Turcji w 1999 roku. Czytniki, z których korzystać będą pasażerowie, to KV 150.

za kentkart.com

Cudeńka te mają, jak już zdążyłem się w autobusie przekonać, dotykowy ekranik. Ikonki u góry wskazywały też, że mają dostęp do sygnału satelitarnego (jedyne, co przychodziło mi do głowy to GPS) i zasięgu… telefonii komórkowej? Jedna z ikonek również wydawała mi się dziwnie znajoma, jakbym widział ją gdzieś na moim Ubuntu…

Tak, okazało się, że czytniki te działają pod kontrolą systemu Linux. Posiadają moduł GPS, WiFi, modem GPRS. Dzięki temu są w stanie na bieżąco śledzić pozycję i przesyłać informacje. Jestem ciekaw, jakie rachunki za transfer danych płacić będzie miasto…

System Kentkart działa w 9 miastach w Turcji i kolejnych pięciu poza jej granicami – w tym w Tczewie. Ze strony Kentkart dowiaduję się, że Tczew ma 120 tysięcy mieszkańców…

Z plakatów w mieście i w autobusach dowiadujemy się też, że kartę powinno przykładać się zarówno przy wejściu, jak i przy wyjściu z autobusu. Pominę już umiejscowienie czytników w autobusie i techniczne możliwości przyłożenia tej karty w zapchanym po brzegi autobusie linii nr 4 o 7:05 rano, jednak czy rzeczywiście zawsze trzeba je przykładać? Przy wejściu tak. Jeśli jednak zapomnimy przyłożyć karty do czytnika przy wyjściu, system sam naliczy nam opłatę za cały przejazd. Wg taryfikatora, przejazd na dowolną odległość – 4 przystanki i powyżej – kosztuje zawsze tyle samo – 1,20 zł normalny, 0,60 zł ulgowy [przy wpłacie co najmniej 50 zł] – więc wynikałoby z tego, że wychodzi na to samo.

Ach, można się przesiadać, płacąc jak za 1 przejazd – przesiadka musi trwać jednak mniej niż 15 minut. Czyli do Carrefoura się nie skoczy. Jak to wszystko będzie funkcjonować? Zobaczymy już za 2 tygodnie.

Coma – Hipertrofia

Krótko, jako że już dość późno – wbrew dość nudnemu początkowi, warto przesłuchać najnowszą dwupłytę Comy – Hipertrofię. Sporo tam nowego, innego podejścia. Teksty różne, styl różny, ale ponad 1,5 godziny muzyki łącznie daje dostateczną dawkę wszystkiego. Parę piosenek, które mi się szczególnie spodobały:

Nadmiar

Popołudnia bezkarnie cytrynowe

Sony/BMG dość postarało się, by na youtube skomplikowane było znalezienie działającej piosenki „Zero Osiem Wojna” – jedynej, która zresztą ma klip. Poszukajcie, warto ;]

A teraz wątek tczewski:

Osobowy

A teraz spać, budzik na 6:12.