Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Tag Archives: juvenes translatores

Juvenes translatores – są wyniki

Po długim czasie, nareszcie na stronie Juvenes Translatores pojawiły się wyniki konkursu. Ciężko je w ogóle nazwać wynikami, bo jest to po prostu lista składająca się z jednej osoby z każdego kraju Unii. W Polsce wygrała dziewczyna z Łodzi, i gratulacje dla niej – pojedzie sobie za darmo do Brukseli. Oczywiście, tłumaczyła z angielskiego na polski, a jej tłumaczenie zostało opublikowane na stronie. Całkiem przyjemne, miło też widzieć te same sformułowania co u mnie w niektórych momentach – to pokazuje, że kompletnie niepoprawnie tego tekstu nie zrozumiałem.

Mam oczywiście też pewne uwagi. Rozumiem, że ocenia się kunszt tłumaczenia, dlatego nie da się podać wyników wszystkich uczestników, bo po prostu szukano najlepszej pracy, a nie robiono ranking wszystkich. Skoro jednak podano, że nie będzie wyników, a tłumacze z Brukseli czytali te prace, mogliby jeszcze do tego spisać, chociaż w paru zdaniach, swoje uwagi do każdej i przesłać je do zainteresowanych. To byłoby miłe i na swój sposób unikatowe, chociaż kto wie, być może jakieś informacje razem z dyplomami za udział dotrą ;] Pozwalałoby też tym paru tysiącom uczestników zorientować się, czy mają zdolności pozwalające na bycie tłumaczem, bo jednak porównywanie z tekstem uznanym za najlepszy to nieco za mało.

Na stronie konkursu pojawiły się też zdjęcia radosnych uczestników. Szczególnie jedno zdjęcie wzbudziło moje zainteresowanie.

Co na tym zdjęciu jest ciekawego? Otóż, zdaje się, że kolega w czarnym ma interesującą dłoń. ;] Jeśli nadal nie wiesz, o co chodzi, zerknij do tagów tego posta. Oczywiście, zawsze może to być np. długopis…

Reklamy

Juvenes Translatores

Jakiś czas temu zostałem poinformowany, że dopisano mnie (bez mojej wiedzy) do listy uczestników konkursu z angielskiego. Pomyślałem sobie, konkurs jak konkurs, wystartować można, tym bardziej, że zadanie miało być nietypowe – dotyczyć tłumaczenia tekstu.

Wczoraj zostałem poinformowany, że konkurs odbędzie się w czwartek. Dostaliśmy też informację, jak to ma wyglądać dokładnie. Dostaniemy tekst źródłowy, i mamy go jak najlepiej przetłumaczyć – nie w sposób dosłowny, ale by jak najlepiej oddać oryginał. Możemy korzystać z własnych słowników, a także wszelkich innych pomocy naukowych w formie papierowej. Dwie godziny czasu.

Dzisiaj dostaliśmy karteczki z krótką informacją, że konkurs Juvenes Translatores odbędzie się dnia jutrzejszego, o godzinie takiej i takiej, w sali nr 13.

Wpisuję w google „Juvenes Translatores”, i co widzę? Stronę konkursu, z której dowiaduję się, że biorę udział w konkursie, który jest tylko dla mojego rocznika, i odbywa się w wylosowanych szkołach z całej Unii Europejskiej. Konkretnie, około 2000-2500 uczniów, używających dowolnych kombinacji 23 języków urzędowych Unii Europejskiej. Z naszego wspaniałego kraju – 54 szkoły, w tym III LO z Gdyni, a także moje liceum. Cóż, doborowe towarzystwo. Szans na zostanie laureatem i wyjazd na rozdanie z nagród do Brukseli zbytnio nie mam, ale zawsze dostanę certyfikat uczestnictwa. Może być ciekawie.