Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Jak dotrzeć do Naddniestrza? (Mołdawia i Naddniestrze, #3)

Alkohol zostawię na innego posta, bo ten zajął mi odrobinę za dużo czasu.

Jednym z głównych celów wyjazdu było zajrzenie do Naddniestrza. To nieuznawane przez żadnego członka ONZ państwo ostatnio sporo pojawia się w polskich mediach, w zasadzie tylko jako potencjalny punkt zapalny na linii Ukraina – Rosja. Na terenie PMR znajdują się siły pokojowe, złożone z przedstawicieli Mołdawii, Naddniestrza, Rosji i Ukrainy. Poza nimi w Tyraspolu i okolicach stacjonuje jeszcze 14. armia rosyjska, która uczestniczyła w walkach w 1992 r. – te oddziały są tam wbrew woli Mołdawii. Po zakazie tranzytu przez Ukrainę jedyną dostępną drogą do Naddniestrza dla rosyjskich żołnierzy jest przylot rejsowym samolotem do Mołdawii, a następnie przejazd z Kiszyniowa do Bender albo Tyraspola z użyciem któregoś z opisanych niżej środków transportu. O ile Mołdawia nie ma problemu z członkami sił pokojowych, to niezbyt akceptowani są przez nich żołnierze do nich nieprzynależący – czego efektem jest czasem deportacja.

Co ciekawe, w Kiszyniowie można spotkać sporo samochodów z naddniestrzańskimi tablicami. Ot, przykład. I tak, bardzo często były to Lexusy albo Range Rovery. Zaskoczyło mnie to, jak mało w Kiszyniowie było starych, zdezelowanych aut.

Gdy chcemy pojechać do Naddniestrza, mamy do wyboru dwa środki transportu: busy i kolej. Warto jeszcze ustalić, gdzie chcemy dojechać – czy tylko za samą granicę, czy chcemy zobaczyć też stolicę. Oba kierunki się nie wykluczają – Bendery i Tyraspol leżą tylko paręnaście kilometrów od siebie i mają naprawdę przyzwoitą komunikację publiczną.

Busy ruszają z centralnego dworca autobusowego, który mieści się obok głównego rynku. Od 6:30 do 19 kursy do Tyraspola są praktycznie co 15-20 minut, skrócone kursy do Bender co 20-50 minut. Cały rozkład można zobaczyć tutaj, bilet do Bender kosztuje 31 lei (6,20 zł), a do Tyraspola 37 lei (7,40 zł). W drugą stronę jest drożej – dokładnych cen niestety nie pamiętam, ale za bilet z Bender do Kiszyniowa zapłaciliśmy bodajże 34 ruble naddniestrzańskie (~11 zł). Przejazd trwa około 1h-1h30, zależnie od kolejki na granicy i ruchu. Tabor jest zależny od kursu – od autokarów rejsowych po typowo marszrutkowe busiki. Kontrola graniczna odbywa się na wjeździe do Bender. Rozkład busów z dworca w Benderach.

W przypadku pociągów jest w zasadzie jedna dobra opcja: pociąg o 7:34 z Kiszyniowa do Odessy (przed wyjazdem sprawdź aktualny rozkład). Pociąg po drodze zatrzymuje się w dwóch miejscowościach po mołdawskiej stronie, następnie w kontrolowanej przez Mołdawię części stacji Bendery-2 (dokładniejszy opis za chwilę), w kontrolowanej przez Naddniestrze części stacji Bendery-2, a o 9:40 w Tyraspolu. Bilet kosztuje tylko 14 lei (~2,80 zł). Natychmiast po przyjeździe do Tyraspola należy zarejestrować swój pobyt w okienku służby granicznej w hali dworca.

Bilety można kupić w budynku centralnego dworca kolejowego (przystanek trolejbusowy Gara Feroviara) – należy podejść do kas dla połączeń krajowych, bo z perspektywy Mołdawii przejazd do Tyraspola to przejazd wewnątrz kraju. Co najmniej jedna kasa jest czynna całodobowo. W budynku można też znaleźć bankomat, kawiarnię z piwem, makietę kolejową, akwarium, pokoje, w których można za opłatą przenocować, automat do doładowań Orange…

Pociąg do Odessy odjeżdża z głównego dworca. Część pociągów (oznaczonych w rozkładzie jako „trenurile suburbane”) odjeżdża z dworca podmiejskiego, który znajduje się kilkaset metrów na północ, da się jednak do niego przejść bezpośrednio z głównego kompleksu. Odjeżdżają stamtąd też dwa pociągi dziennie do stacji Bender-2, końcowa stacja tych pociągów jest kontrolowana przez Mołdawię i koleje mołdawskie, ale otoczona jest ze wszystkich stron przez tereny, nad którymi bezpośrednią kontrolę sprawuje Naddniestrze. Jeżdżą tam spalinowe składy Ganz D1 z drewnianymi siedzeniami – zdjęcie ze stacji Bender-2 węgierskiego blogera. Dosłownie 300 metrów dalej na południe mieści się „właściwa” stacja Bender-2, która jednak jest już kontrolowana przez Naddniestrze. Z tego co czytaliśmy w Sieci, nikt nie był pewien, czy pociągami podmiejskimi obcokrajowiec może legalnie wjechać do Naddniestrza. Nawet odpowiedź MSZ Naddniestrza na pytanie w tej sprawie niewiele rozjaśniła, więc na wszelki wypadek polecam sprawdzoną trasę do Tyraspola :)

Jeśli ciekawi Was jakiś konkretny temat odnośnie Mołdawii i Naddniestrza, piszcie albo tu w komentarzach, albo do mnie prywatnie. Jeśli będę cokolwiek wiedział, postaram się o tym napisać.

Reklamy

2 responses to “Jak dotrzeć do Naddniestrza? (Mołdawia i Naddniestrze, #3)

  1. Konrad 30 lipca 2015 o 14:06

    Wszedłem przypadkiem, szukając info o tczewskim transporcie :D jednak blog przyciągnął mnie na dłużej. Nie spodziewałem się, że w Naddniestrzu panują takie standardy, bardziej oczekiwałbym zrujnowanego i biednego pasa spalonej ziemi. Jednak obraz medialny potrafi wykoleić rzeczywistość. Jedyne czego mi tu brakuje to opis reakcji na Polaka, w tych dziwnych dla tego regionu czasach.

    P.S po parkingu widać, że moda na SUVy i tereny egzystuje i tam :)

  2. mmkay 30 lipca 2015 o 14:48

    Ogólnie o samym Naddniestrzu to już od jakiegoś czasu się zbieram, by dokładniej opisać :) Ale jeśli chodzi o reakcje, nigdzie nie spotkałem się z negatywnym czy wrogim podejściem. To prawda, też się trochę zdziwiłem, jak normalne to miejsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s