Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Fell in love with a city

Ostatnie 5 tygodni było szalone. Było w nich miejsce na 3 wyjazdy, z których żaden nie trwał dłużej niż dwie doby, a razem dały jakieś 2100 kilometrów, rozmowa o pracę najpierw Kasi, potem moja, dziesiątki telefonów, maili, oglądanie setek ogłoszeń, oglądanie mieszkań, wyrabianie sobie karty miejskiej, podejmowanie wielu decyzji, opuszczanie egzaminu tylko po to, by zdać go kilka dni później, całą przedsesję i sesję, pewnie już dziesiątki godzin spędzone na ogarnianiu map Google, jakdojade.pl, wspólne zamawianie pizzy na Pizzaportalu, zmiany terminów, największe pakowanie w życiu…

Jaki jest efekt tego wszystkiego?

Jutro razem z Kasią wyruszamy do Warszawy, gdzie spędzimy najbliższe 3 miesiące. Oboje wskakujemy w zupełnie inny tryb życia, z pracą 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu, mieszkaniem w kilkadziesiąt razy większym mieście, zakupami między innymi w sieci, o której istnieniu jeszcze tydzień temu nie miałem pojęcia

Realizujemy jednak razem coś, o czym mówiliśmy już w poprzednie wakacje. Spróbujemy życia w mieście, które urzekło nas poprzedniego lata. Zobaczymy, jak żyje się na własny rachunek.

Warszawo, nadchodzimy.

Reklamy

3 responses to “Fell in love with a city

  1. Michał 5 lipca 2013 o 23:25

    Karta bez własnego wzoru? buuuuuuu

  2. mmkay 10 lipca 2013 o 07:22

    Fakt, robienie własnych wzorów było fajne, ale co ja poradzę na to, ze najbardziej podobał mi się domyślny? :D

  3. Nauka 12 lipca 2013 o 01:52

    Powodzonka w wawie. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s