Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Siec w drodze

Juz od kilku lat zdarza mi sie korzystac z mobilnego Internetu. Pierwszy raz zorganizowalem sobie pakiet internetowy, gdy mialem jechac w gimnazjum na dwa tygodnie do sanatorium. Kupilem wtedy specjalna karte iPlus simdata, ktora oferowala niewiarygodnie tania jak na tamte czasy taryfe transferu danych – 3 gr za 100 KB. Na Sony Ericssonie K300i polaczenie bylo niesamowicie powolne (tylko gprs, do tego bylem na granicy lasu, z dala od nadajnika), ale bylo. Dostep do kontaktu ze znajomymi poprzez e-mail i gadu-gadu byl dla mnie juz czyms cudownym. Mniej wiecej wtedy przestalem tez korzystac z kart telefonicznych.

Od tego czasu, troche sie zmienilo. Przede wszystkim, znacznie czesciej zaczalem potrzebowac polaczenia z siecia poza domem. Zaleznie od aktualnej oferty, przeskoczylem przez kilka roznych kart sim, operatorow, telefonow. Relatywnie najgorsza opinie mam o pakiecie internetowym, z ktorego korzystalem w Erze Tak Tak – pakiet 5 MB, taktowany co 50 KB, osobno dane wyslane i odebrane, co najlepsze, brak mozliwosci sprawdzenia, ile transferu juz zuzylem. Po 2 miesiacach zrezygnowalem z tego pakietu, gdy okazalo sie, ze nieswiadomie zdecydowanie go przekroczylem i moje konto zostalo niemal doszczetnie wyczyszczone.

Z czasem, pojawil sie lepszy telefon i mozliwosc dostepu zarowno do 3G, jak i Wi-Fi. W tej chwili, moge korzystac z Sieci w niemal dowolnym miejscu w Polsce i w wielu miejscach poza jej granicami (wszedzie tam, gdzie mam dostep do hotspotow, ewentualnie moge tez korzystac z diabelnie drogiego transferu danych w roamingu). Musze przyznac, to swietna sprawa. Wchodze do Internetu w pociagach, na uczelni, w gorach (chocby siedzac w zajezdzie Pod Carynska w Ustrzykach Gornych), na Zatoce Gdanskiej, wszedzie, gdzie tylko mam ochote. Nadal kosztuje mnie to relatywnie niewiele – w tej chwili pakiet 100 MB transferu na miesiac pozera mi 7 zl. Nie jestem juz tez ograniczony do zasiegu 3G Playa, co jednak zwiekszylo mi koszt o 2 zl miesiecznie.

Za to wlasnie lubie zyc w przyszlosci. Obecnie, niemal w kazdej chwili jestem w stanie sprawdzic, co dzieje sie na swiecie, albo skontaktowac z bliskimi. Nawet, gdy kompletnie nie wiem, gdzie jestem i gdzie mam najblizsza budke telefoniczna.

Sa tez oczywiscie minusy tej sytuacji. Duzo trudniej wylaczyc sie i uciec od calego swiata. Wydaje mi sie jednak, ze wystarczy po prostu wylaczyc telefon…

Reklamy

3 responses to “Siec w drodze

  1. Deluzja 30 kwietnia 2011 o 11:30

    Spróbuj wyłączyć telefon na tydzień. :)

  2. tuluttut 30 kwietnia 2011 o 22:37

    To juz chyba poza moim zasiegiem, Deluzjo. :) Probowalas?

  3. Deluzja 1 Maj 2011 o 03:37

    Próbowałam. Co roku próbuje. :-) czasem nawet na 2 tygodnie. Daję radę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s