Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Już czas.

Jeszcze nie minął rok od ostatniego wpisu. Blog przez długi czas był jednak kompletnie porzucony, po prostu zniknąłem, zajmując się maturalnymi bzdurkami, rekrutacją na studia, a następnie całkowitym lenistwem. Ostatnio napisał do mnie Marcin z pytaniem, co dalej z moim blogiem. Zastanawiałem się akurat nad zakupem domeny i otworzeniem sobie znowu prywatnego bloga, tym razem pod jakimś kuszącym, świetnie brzmiącym adresem, najlepiej z końcówką .pl. Czasu mam aktualnie dużo, więc i na porządne rozmyślania się znajdzie. Wtedy przypomniało mi się, że przecież… jednego bloga już mam, a lepszego raczej nie będę w stanie prowadzić.

Tak więc, wróciłem. Czy u mnie dużo się zmieniło? Jeśli komukolwiek chciało się przez te wszystkie miesiące obserwować mojego blipa, zapewne zdążył zauważyć, że w tym czasie zdążyłem:

  • Zdać maturę (100% z fizyki rozszerzonej)
  • Dostać się na studia z pierwszego miejsca na wstępnej liście – informatyka, Politechnika Gdańska
  • Zdać egzamin na prawo jazdy za drugim razem
  • Napisać z Marcinem i Moniką jeszcze jedną grę na Pyweeku
  • Odebrać stację radiową z Korei Północnej – Voice of Korea
  • Wysłać kolejnych parędziesiąt pocztówek w Postcrossingu
  • Zapisać się po raz pierwszy na wolontariat na tczewskim festiwalu artystycznym „Zdarzenia”
  • Pójść na 3 koncerty (Coma, TSA i Festiwal Ciechowskiego)
  • …i zapewne wiele innych rzeczy, które mogą być interesujące, a zapomniałem o nich tym razem.

Powyższa lista jest mniej więcej skrótem ostatniego roku z mojego życia. O niemal każdej z nich postaram się napisać w osobnym poście w najbliższych dniach. W końcu mam jeszcze niemal miesiąc wolnego czasu…

Właśnie, dziwnie mi, gdy wiem, że za niecałą godzinę jest pierwszy września, a ja nie idę na mszę do tczewskiej Fary na 9 rano. Koniec z edukacją w tczewskim Katoliku, koniec czegoś, co trwało niemal 6 lat. 27 września zaczyna się nowa przygoda. A jutro… wstanę, gdy się wyśpię. Bez budzika, bez stresu. Mam w końcu jeszcze 4 tygodnie wakacji.

EDIT: Piękny dzień wybrałem sobie na reaktywację. Właśnie mi się przypomniało, że dziś jest Blog Day. Trochę już późno na polecanie jakichś blogów, więc w tym roku ich nie będzie, jak i w poprzednich.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s