Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Sopot

Pisałem wcześniej, że jeżdżę 3 razy w tygodniu do Sopotu. Więc, w tym tygodniu zakończyłem. Podsumowując, w Sopocie byłem 20 razy. Po co?

Mniej więcej w połowie sierpnia, zgodnie z tym, co podała pani przy rejestracji, pojechałem do Sopotu w celu porozmawiania sobie z panią doktor. Dawno w Sopocie nie byłem w tym celu, gdy byłem młodszy (7-12 lat) jeździłem do tego samego kompleksu na konsultacje związane z osteopenią i raczej drobnymi wadami postawy. Znalazłem się więc w Zakładzie Balneologii, gdzie przyjmowała p. doktor.

Zakład Balneologii
Nie, to nie jest w środku jakiegoś parku, a kilkadziesiąt metrów od molo. W tle widać „latarnię”, która jest częścią kompleksu – zobaczyć ją można na prawie każdym zdjęciu, na którym jest molo widziane od strony wody.

Przedstawiłem jej dotychczasową historię choroby, zdjęcia rentgenowskie (jak zwykle, zdjęcia na płycie CD nie zostały obejrzane – podobno sprzętu nie posiadają lekarze w poradniach. Tylko czemu lekarka miała ze sobą torbę na laptopa?). Efekt?

Zwykle nie zajmujemy się takimi przypadkami (wady postawy), ale mamy akurat wolne miejsca i robimy grupę skolioz dla dzieci, więc zapisuję ci 10 razy zajęcia indywidualne i 10 razy zajęcia grupowe.

Nic no, udałem się do pokoju planowania zabiegów i „zaplanowałem sobie”. Pielęgniarka, używająca jakiegoś tekstowego programu do planowania zajęć, automatycznie założyła, że dniami, w których będę ćwiczył, będą wtorek, środa i czwartek. Tam, gdzie były wolne miejsca, zapisywałem się na jak najpóźniejszą godzinę – miałem zacząć 26 sierpnia, a 20 zajęć oznaczało, że będzie to trwało do października, a druga liceum to nie jest chyba najlepszy moment na opuszczanie większości lekcji. I tak nie zawsze udało się zaplanować tak, jak chciałem. Szczególnie początek września był dziwny – trzy razy musiałem wychodzić ze szkoły o 12:00.

Po wyjściu ze szkoły, dwudziestominutowy chód sportowy na dworzec w Tczewie.

Dworzec w Tczewie - za tenk.fotolog.pl

Tam wsiadałem w pociąg – początkowo były to EN57 PKP Przewozy Regionalne, później EN57/EN71 Szybkiej Kolei Miejskiej.

EN57

Pociągi te były różnej relacji. Elbląg – Gdynia ; Bydgoszcz – Gdynia ; Laskowice Pomorskie – Gdynia ; w przypadku SKM był to Tczew – Wejherowo. Zawsze miałem na szczęście miejsce siedzące. Jadąc pociągiem, a trwało to od 45 (PKP PR przy odrobinie szczęscia) do 65 minut (rekord SKM – a przecież to kolejka przyspieszona, tzw Sprinter), zazwyczaj zdążyłem sobie coś zjeść, zrobić lekcje, poczytać lekturę, którą mieliśmy przeczytać (Quo Vadis), niekiedy nawet sprawdzić pocztę w telefonie (Samsung E250 + Opera Mini + Omnix Max z Ery). Po drodze mijałem dworzec Gdańsk Główny, słynną Stocznię Gdańską, i całkiem nowe centrum handlowe – Galerię Bałtycką (Gdańsk Wrzeszcz) – oś myślenia coraz większej grupy Pomorzan, a przy okazji główny kierunek pasażerów weekendowych. W momencie, gdy za oknem widać było sopocki hipodrom, pora była na spokojne zbieranie się do wyjścia – na stacji Sopot.

Stacja Sopot

Stacja całkiem przyjemna, ale jej budynek zupełnie nie pasuje do kurortu, na jaki Sopot kreuje CNN.

Teraz 10-minutowy marsz przez ulicę Bohaterów Monte Cassino (popularny Monciak) aż pod same molo. Przed końcem psikus – gdzieś zniknęła większość budek z goframi, bo budują nowe Centrum Sopotu. I stoją takie betonowe koszmarki.

Centrum Sopotu

Z tym że w tej chwili już dużo większe – mają ostateczny kształt, wyglądają trochę jak skorupa hotelu Ryugyong – naturalnie na dużo mniejszą skalę.

Wchodzę do Centrum Balneologii, siadam sobie w pięknej poczekalni, gdzie znajduje się automat z kawą, herbatą i czekoladą, a także niekiedy różne gazetki (raz znalazłem propagandę Świadków Jehowy – całkiem sprytne – najpierw 10 stron informacji o tym, jak dbać o serce, dopiero potem bełkot).

Poczekalnia Centrum Balneologii w Sopocie

Mniej więcej na 5 minut przed planowanym terminem zajęć wchodzę do sali, by przebrać się w szatni. Ćwiczenia trwają około pół godziny.

Sala ćwiczeń

Po ćwiczeniach z powrotem do domu. Przechodzę znowu przez Monciak, tym razem już spokojniej, zauważam zawsze tam siedzących meneli, a raz nawet spotykam Pana Witka, niestety, akurat nie grał swojej sztandarowej piosenki.

Dalej, obok empiku, widzę stary rower z walizką przyczepioną do siodełka. Na walizce napis „Cannabis House”. Tak, jest to drogowskaz do sklepu z gadżetami, a także dopalaczami. W samym środku Sopotu, tam gdzie najdroższe działki – tutaj chyba można śmiało powiedzieć, że to dość dwuznaczne. Na dworzec (jeżdżą średnio co 20-30 minut) i pociągiem do domu. Gdy miałem zajęcia grupowe, w domu byłem średnio o 19:05, dzięki ukochanemu PKP PR, którego pociąg Gdynia – Malbork jeździł średnio z 15-minutowym opóźnieniem. Za to, gdy już wsiadłem, w 44 minuty byłem w Tczewie. Szybki bieg na autobus komunikacji miejskiej i 20 minut później jestem w domu.

Co mi dały te ćwiczenia?

Ogólna sprawność nieco wzrosła, gdzieniegdzie nieco więcej masy mięśniowej, i jestem już w stanie wyprostowaną nogę w pozycji leżącej podnieść do kąta około 70 stopni od horyzontu. Więcej przemieszczam się też w pozycji wyprostowanej. Na początku było to 30-40. Więcej oddycham też lewym płucem, którego używałem dość rzadko, bo klatka piersiowa wklęsła nieco z tej strony, a ja oczywiście nie zdawałem sobie sprawy, że to jakoś wpływa na moje oddychanie i wytrzymałość. Do tego dałem radę sobie całkiem nieźle zorganizować czas – gdy mam go mniej, jakoś łatwiej się ze wszystkim wyrobić.

Ale po co to wszystko?

Po co mi, napisałem już wyżej. Po co WZR w Sopocie? By dostać za mnie kasę z NFZ. Tak by nic nie dostali za puste miejsce…

zdjęcia wzięte bezczelnie z Wikipedii i Google Grafika

Reklamy

One response to “Sopot

  1. Ja 22 grudnia 2009 o 13:15

    Tak wlasnie dziala ta cala glupota.
    Wyobraz sobie ze w krajach bardziej cywilizowanych mialbys rehabilitacje na miejscu czyli w Tczewie.
    W Tczewie tez jest rehabilitacja :-)
    Glówny porobel ochrony zdrowia w Polsce jest wyrzucanie pieniedzy w bloto czyli fatalna organizacja i bezmyslnosc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s