Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Wojny śmietnikowe, koniec ferii i takie tam

Kilka dni temu ze zdziwieniem stwierdziłem, że przy śmietniku widzianym przeze mnie z okna majstrują robotnicy. Następnego dnia okazało się, że montują drzwiczki. Zastanawiałem się, po co drzwiczki do ceglano-blaszanej wiateczki z trzema pojemnikami na śmieci. Odpowiedź poznałem dwa dni później, a zarazem dwa dni temu, wynosząc tam śmieci. Otóż, drzwiczki były już niemalże gotowe, a w środku stała sprzątaczka z bloku obok. Wyrzuciłem śmieci, i grzecznie spojrzałem na nią, jako że obserwowała mnie z odległości około jednego metra. Zapytała, z którego bloku jestem, wskazałem więc na miejsce, z którego piszę notkę, po czym rozmowa potoczyła się dalej:

Sprzątaczka: Nie będziecie już tu przychodzić wyrzucać śmieci.
Ja: A przepraszam, z jakiego powodu?
Sprzątaczka: Właśnie montowane są drzwiczki i śmietnik będzie zamykany.
Ja: Po co?
Sprzątaczka: Ten śmietnik należy do TEGO bloku. [wskazała przy tym na blok obok] Wy macie swój śmietnik gdzieś tam. Odtąd tam będziecie chodzić.
Ja: Hmm… Głupie, ale cóż.

Sprzątaczka uśmiechnęła się, cała radosna z tego, że udało jej się pokazać mi moje miejsce w szeregu. Wybyłem zatem, zmierzając w kierunku babci, z którą miałem iść na zakupy, śmiejąc się coraz bardziej. Wyjaśniłem jej, co się stało, po czym wyruszyliśmy na zakupy. Najwyraźniej ta kwestia niesamowicie ją zajmowała, ponieważ co chwila wracała do niej w dyskusji. Stwierdziłem, że mam dość rozmowy o tym, chcę po prostu wiedzieć, gdzie ja w końcu do cholery mam te śmieci wyrzucać? Zrozumiała.

Zaraz po powrocie do domu usiadłem do komputera, by zająć się kolejnym niesamowicie ważnym przelotem (o tym później), wyjrzałem jednak przez okno, by zobaczyć, że śmietnik już zamknięty, najwyraźniej na klucz (nie wiem, nie dotarłem tam jeszcze), a przed śmietnikiem stoi już pierwszy worek z czyjąś produkcją zbędną. Poinformowałem o tym babcię, i podczas mojego przelotu na trasie, której już nie pamiętam (zapewne Pruszcz Gdański – Wilno, albo Wilno – Mińsk, o ile dobrze kojarzę daty) usłyszałem rozmowę telefoniczną, dobiegającą z przedpokoju. Była ona bardzo emocjonalna, ale zawierała kilka tez i postulatów, z którymi się zgadzam, a mianowicie:

    • – Do czego to dochodzi, by śmietniki zamykać.
      – Śmietnik, do którego teraz podobno mamy chodzić, znajduje się o 50 metrów dalej, i jest współdzielony z jednym lub dwoma blokami (aż tak dokładnie nie znam rozkładu śmietników na osiedlu :D), podczas gdy większość bloków ma własne śmietniki, niektóre nawet dwa.
      – Do czasu rozwiązania tej kwestii pod drzwiczkami nowozamkniętego śmietnika będą pojawiać się kolejne worki.
  • Pojawiły się też odpowiedzi i usprawiedliwienia:

    • – Administracja dowiedziała się o tym dopiero dzisiaj, jako że okazuje się, że blok stojący 30 m stąd należy do innej spółdzielni.
      – Jak wynika z informacji administracji naszej spółdzielni, tamten śmietnik został zamknięty z powodu regularnego przepełniania go przez okoliczne: sklep spożywczy, aptekę, solarium, salon fryzjerski, kebabownię, a także nasz blok.
      – Kluczyki do śmietnika posiadają wyłącznie mieszkańcy sąsiedniego bloku.
  • Wnioski wyszły takie, że nasz blok powinien mieć swój śmietnik. Aby jednak tego dokonać, musiałoby znaleźć się na niego miejsce, co oznacza ograniczenie miejsca na plac zabaw. Bardzo przyjemna sytuacja, nieprawdaż? Niemniej, co za różnica, do którego śmietnika kto wyrzuca śmieci, skoro i tak trafiają w to samo miejsce?

    Kończą się ferie zimowe w moim województwie. Zaliczam je do udanych, jako że 20 godzin spędziłem grając w Microsoft Flight Simulator 2004, co zaliczam do czasu zmarnowanego, niemniej było fajnie, rozbiłem w tym czasie około sześciu samolotów, nie licząc gry multiplayer z kolegą, w trakcie której dokonaliśmy chyba czterech czy pięciu zderzeń (nie zapomnę tego „O fuck, zrzuciłem paliwo!!!” nad Zatoką Gdańską podczas przelotu na trasie Babie Doły – Kaliningrad ;]). Swoją drogą, w tym czasie miejsce miała również jedna katastrofa realna (wypadek samolotu CASA w Mirosławcu – chciałem tam polecieć, ale lotniska w Mirosławcu nie ma w FS2004), cóż, samoloty czasem spadają, zdarza się. A że ILS był niesprawny – cóż, można uznać, że nigdy go tam właściwie nie było, skoro stał od sześciu lat nieruszany. Jest też jedna pozytywna strona żałoby narodowej – strony w odcieniach szarości wyglądają moim zdaniem wyjątkowo dobrze (ma ktoś stary czarno-biały monitor na stanie? :D) i niektóre przynajmniej mogłyby takimi pozostać. W trakcie ferii wpadłem też przynajmniej na kilka szaleńczych pomysłów, ale o tym niewykluczone, że opowiem później. Na dzisiaj wystarczy ;)

    Reklamy

    4 responses to “Wojny śmietnikowe, koniec ferii i takie tam

    1. Walker 26 stycznia 2008 o 19:43

      No nie no, z tym śmietnikiem to przegięcie. Lepiej by zrobili, gdyby go rozbudowali, a nie zamykali. Ech… Ci ludzie i ta polska nasza mentalność. Wstyd, normalnie, wstyd.

      Tylko 20 godzin wylatałeś? Jestem pewien, że więcej.

      Żałoba to cyrk i profanacja. To sprawa prywatna, nie medialno-polityczna.

    2. tuluttut 26 stycznia 2008 o 19:46

      No tak, mogliby rozbudować, ale przecież, to tamten blok płaci za wywożenie śmieci, a nie nasz, bo nasz płaci za „nasz” kontener ;]

      Według logbooka, rano było 18, od tego czasu wylatałem jeszcze dwie. Podejrzewam, że paru nie zapisało przez zwieszki kompa, ale logbook pokazuje 20 :D

      Nie zaprzeczysz jednak, że „żałobna” strona Sarmacji nie wygląda lepiej niż oryginalna :D

    3. Walker 26 stycznia 2008 o 19:49

      Nie zaprzeczę, bo to mi właśnie głównie po łbie latało, gdy myślałem „żałobne strony”.

    4. mlandek 23 lutego 2008 o 13:57

      jeśli się nie mylę, w przepisach jest coś takiego, że każdy blok powinien mieć swój śmietnik. Jednak jest to zależne od takich warunków jak np. odległość od okien i od działki.

    Skomentuj

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    Logo WordPress.com

    Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

    Zdjęcie z Twittera

    Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

    Facebook photo

    Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

    Google+ photo

    Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

    Connecting to %s