Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Wiatr

Ciemnoszare, niskie chmury już od jakiegoś czasu przysłaniały światło słoneczne, powodując, że wszystko wokół utraciło przyjazne, pastelowe kolory. Nie, to nie był ten sam świat, który wprawia w pozytywny, optymistyczny nastrój. Tutaj bloki znów przybrały przygnębiającą barwę, a pobliski las wydawał się ciemny i nieprzyjazny. Wiatr wyraźnie się wzmagał, targając liniami energetycznymi, telefonicznymi i innymi kablami poprowadzonymi pomiędzy blokami. Nieodległe drzewa brzozowe huśtały się na tyle wyraźnie, że przypominało to dziki taniec bandy podpitych wyrostków, którzy przypadkiem znaleźli się na rockowym koncercie i uznali, że koniecznie muszą zrobić zadymę. Trwało oczekiwanie na rozpoczęcie koncertu, na bębny, efekty świetlne. Burzę. Ta jednak nie przychodziła. Uznała, że dziś nie ma ochoty dawać koncertu. Niektórzy, fani spokojnej muzyki i pozytywnych emocji, byli zadowoleni, lecz brak koncertu spotkał się z jękiem zawodu części ludzi, która najbardziej lubiła atmosferę niepokoju i piękne efekty, które wywoływała potężna, naturalna artystka. Zamiast rocka mieli pozytywną, miłą muzykę tęczy. Ta również może się podobać. Co to jednak za różnica, jeśli to w ludziach, a nie w tym co wokół powinien tkwić sens życia, każdy kolejny dzień? I znowu społeczeństwo podzieliło się na dwie frakcje. Jak w każdej sprawie.

Reklamy

4 responses to “Wiatr

  1. kruczek 15 września 2007 o 16:59

    ojej O_o’
    dobre :D
    jak spojrzałam to pomyslałam ‚za krótkie’a jak przeczytałam…
    naprawde dobre :D takie przyjemne w czytaniu ^^
    dawaj nastepne x)

  2. Walker 15 września 2007 o 17:10

    Ho, ho!
    Czy to jest to, co Ci od paru dni po głowie się krząta? Weź chłopie pisz więcej i podeślij to Kaworu.

  3. tuluttut 15 września 2007 o 17:15

    Nie, to nie jest to, to tylko krótki tekst, napisany w 5 minut pod wpływem widoku za oknem :) Jakoś to co mi po głowie się pałętało już zanikło, a szkoda, bo pomysł był pierwotnie dobry, ale chyba nie mam na co narzekać, po prostu jak mam pomysł i daję radę go napisać to coś zazwyczaj niewielkiego wychodzi. Nie mam talentu ni siły na pisanie długich opowiadań, najdłuższe jakie napisałem ma 2 części i nie ma środka, a w sumie zajęło jakieś 12-14 stron A5 w zeszycie. Może i tu umieszczę, w końcu mam już na docs.google.com, więc przekopiowanie nie będzie sprawiało problemu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s