Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Obóz się zbliża

Oj tak, wakacje wyraźnie mają się ku końcowi, a już 30 sierpnia wyjeżdżam na 2,5 dnia z całą grupą około 50 pierwszoklasistów na obóz integracyjny. Z gimnazjum znam już dużą część tej grupy, ale i tak około połowa jest „nowa”. Parę osób już udało się odnaleźć na serwisach społecznościowych typowych dla mojej grupy wiekowej, reszta zapewne również swoje profile ma, tylko nie zapisała się do klasy / nie zarejestrowała na forum mojej szkoły. Kolega już narzeka na to, jakie dziewczyny dotąd poznaliśmy, ale w praktyce to z jakimi osobami będziemy mieli do czynienia, okaże się dopiero nawet nie w trakcie obozu, a długo, długo po nim, gdy ludzie zaczną czuć się naturalnie w nowej klasie. Dla mnie nie jest to nowa klasa, bo na 16 osób 7 było w starej klasie, a jedna w równoległej, ale przecież „nowi” również muszą jakoś się zintegrować. Od tego właśnie jest obóz. Fakt, że w 2 dni nie da się zapamiętać wszystkich, ale to wcale nie jest konieczne, ważne, by poczuć się częścią tej nowej społeczności, jaka powstaje, częścią rocznika 1991 w szkole zwanej popularnie „katolikiem”. Szkole, co do której nie ukrywam, że po 3 latach nauki w gimnazjum czuję się najlepiej właśnie w tych murach, mimo mundurków (marynarka + biała koszula, a jeśli chodzi o dolną część garderoby, to równie dobrze mogą być dżinsy i… glany, nie ma żadnych wytyycznych :)), mimo okienek w drzwiach (w sumie to nawet przydatne, można pomachać znajomym), kamer w klasach i na korytarzach, teoretycznej wyznaniowości szkoły (w której spotkałem więcej zdeklarowanych ateistów/agnostyków niż w jakimkolwiek publicznym gimnazjum w moim mieście), totalnego braku organizacji, za to o miłej atmosferze, niewielkiej ilości uczniów (w sumie około 400, licząc gimnazjum i liceum), a także dobremu wykorzystywaniu środków unijnych (2 sale komputerowe, w tym jedna z Macintoshami, skomputeryzowane dwie czytelnie, komputer w każdej klasie, i wszystkie z dostępem do Internetu, częste remonty), a także… oczkiem wodnym, sfinansowanym zresztą ponad 2 lata temu ze składek uczniów. To z katolika właśnie jest większość moich znajomych, bo zwyczajnie można tam spotkać ciekawych ludzi. Wiem, że w konkurencyjnym I LO jest podobnie, czego efektem jest to, że sporo moich znajomych z dawnej klasy tam trafiło, ale jednak wolałem pozostać w katoliku, mimo możliwości pójścia jeszcze dalej.

Reklamy

One response to “Obóz się zbliża

  1. Walker 23 sierpnia 2007 o 13:53

    Oby to poszło jak najszybciej :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s