Tuluttut – blog o niczym

Tuluttut – blog about nothing, mostly in Polish.

Bieszczady i Białowieża – początek

Wróciłem z ośmiodniowej wycieczki do Ustrzyk Górnych i Białowieży. Byłem tam za darmo, dzięki mojej kochanej szkole, która za najlepsze wyniki w nauce wśród gimnazjalistów ufundowała mi wyjazd razem z ludźmi z mojej szkoły, ministrantami i członkami lokalnego chóru gospel, Juventusu.

W najbliższym czasie pojawi się tutaj opis, zdjęcia powoli wrzucam na Picasa Web, a tymczasem stwierdzę, że mocno zastanawiam się nad wyjazdem tam za rok. Pora na garść statystyk i moich odczuć:

– wycieczka trwała dokładnie 7 dni, 19 godzin i 20 minut;
– w tym czasie „zaliczyliśmy” 7 mszy;
– przejechaliśmy autobusem ponad 30 godzin (dokładne podsumowanie później, po opisaniu wszystkich dni);
– schudłem 1,5 kg;
– pojechały 32 osoby, wróciło 31 (jedna osoba wyjechała 2 dni wcześniej, powody nieustalone, ale nie ze względu na zachowanie, tylko było to ustalone wcześniej);
– przejechaliśmy przez 3 obecne miasta wojewódzkie (Warszawa, Rzeszów i Lublin);
– przez ten czas 2 razy dziennie sprawdzałem maila, napisałem chyba z 15 maili, wiadomości czytałem na lajt.onet.pl i mobi.wp.pl, przy użyciu Opery Mini.
– przywiozłem 3 kamienie z brzegu potoku Wołosate, gdzie nasza ekipa zbudowała małą tamę :) Jeden z naszych współwycieczkowiczów zgubił tam klapka, który najprawdopodobniej w tej chwili płynie w kierunku mojego miasta, jeśli już nie dopłynął.

Generalnie, naprawdę nie ma na co narzekać, 5 nocy w namiocie przetrwaliśmy spokojnie, a schronisko młodzieżowe w Białowieży było naprawdę świetne. Szkoda tylko, że po Białowieskim PN chodziliśmy bez przewodnika, przez co zbyt wiele nie widzieliśmy, tym bardziej, że ścieżka „Żebro Żubra” była mokra, błotnista i śliska.

Plan wycieczki (a raczej plan rzeczywisty, bo różnił się od wcześniej podanego):
– Dzień 0 (07.07) – wyjazd o 22
– Dzień 1 (08.07) – przyjazd o 12:55 do Ustrzyk Górnych, rozstawienie namiotów, czas wolny.
– Dzień 2 (09.07) – Połonina Caryńska (4-5 godzin marszu)
– Dzień 3 (10.07) – Wołosate, Tarnica, Halicz, Rozsypaniec, granica z Ukrainą, Wołosate (6 godzin marszu w kiepskiej pogodzie)
– Dzień 4 (11.07) – Dolina Sanu, Beniowa, Muczne (3 godziny w autobusie [po 1,5 h w każdą stronę], 2 godziny marszu :))
– Dzień 5 (12.07) – Połonina Wetlińska, Chatka Puchatka, Wetlina (4-5 godzin marszu)
– Dzień 6 (13.07) – spakowanie namiotów, o 7:50 wyjazd, o 19:30 przyjazd do Białowieży
– Dzień 7 (14.07) – Muzeum Przyrodnicze, Ścieżka „Żebro Żubra”, rezerwat pokazowy żubrów (razem około 4,5 godziny spokojnego chodzenia, może z 15 km przebyliśmy).
– Dzień 8 (15.07) – wyjazd o 7:30, przyjazd do Tczewa o 16:45, ekspresowa msza, koniec wycieczki o 17:20.

Jakimś cudem wczoraj po powrocie udało mi się wyrobić z przeczytaniem grubo ponad tysiąca itemów na Google Readerze. Mniej więcej przez najbliższy tydzień będą się tutaj pojawiać dokładniejsze opisy kolejnych dni, mam zamiar też pisać o różnych innych sprawach, więc zapewne zaraz pojawi się tu kolejny wpis :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s