Zastanawiałem się, jak wyglądałby obecny skład Sejmu, gdyby nie wprowadzono progów wyborczych, a liczba posłów danej partii zależała wyłącznie od łącznej liczby głosów na partię, bez wyliczania dla poszczególnych okręgów wyborczych, a miejsca dla Mniejszości nie byłyby automatycznie zapewnione. Ot, takie dość specyficzne wyobrażenia. Oto potencjalne wyniki (dane odnośnie liczby głosów w wyborach wziąłem z wyborów w 2005 r.):
PiS – 26,99% – 3 185 714 głosów – 124 mandaty
PO – 24,14% – 2 849 259 głosów – 111 mandatów
Samoobrona – 11,41% – 1 347 355 głosów – 53 mandaty
SLD – 11,31% – 1 335 257 głosów – 52 mandaty
LPR – 7,97% – 940 762 głosy – 37 mandatów
PSL – 6,96% – 821 656 głosów – 32 mandaty
SdPl – 3,89% – 459 380 głosów – 18 mandatów
Partia Demokratyczna – 2,45% – 289 276 głosów – 11 mandatów
Platforma Janusza Korwin-Mikke – 1,57% – 185 885 głosów – 7 mandatów
Ruch Patriotyczny – 1,05% – 124 038 głosów – 5 mandatów
Polska Partia Pracy – 0,77% – 91 266 głosów – 4 mandaty
Mniejszość Niemiecka – 0,29% – 34 469 głosów – 1 mandat
Polska Partia Narodowa – 0,29% – 34 127 głosów – 1 mandat
Dom Ojczysty – 0,28% – 32 863 głosy – 1 mandat
Partia Centrum – 0,19% – 21 893 głosy – 1 mandat
Ogólnopolska Koalicja Obywatelska – 0,14% – 16 251 głosów – 1 mandat
Wychodzi 459 mandatów, dlatego gdzieś zapewne znalazłby się jeszcze jeden, nie jestem jednak w stanie policzyć gdzie :)
Do Sejmu nie dostałyby się Inicjatywa RP, Polska Konfederacja – Godność i Praca, Narodowe Odrodzenie Polski (a takie zamieszanie wokół siebie robią…), Mniejszość Niemiecka Śląska, Stronnictwo Pracy i Społeczni Ratownicy.
Byłoby ciekawie w Sejmie, z takimi osobistościami jak Janusz Korwin-Mikke, Leszek Bubel, a może nawet Stan Tymiński. I koalicje musiałyby zawierać więcej partyjek…
Najnowsze komentarze