Od rana zastanawiałem się, czemu w akwarium takie poruszenie. Gurami wariował, a gdy zapaliłem światło, wszystkie ryby niemal rozłożyły się na dnie.
W końcu dostrzegłem – dwa małe, czarne oczka i niewielki ogonek. Mózg zapewne nie większy niż główka szpilki.
Nowe życie. Nie wiem jeszcze, w jakiej liczbie, nie wiem jeszcze, jakiego gatunku (nie byłem pewien, bo dwie ryby z piękniczkowatych ostatnio mocno się roztyły). Nie wiem nawet, czy cokolwiek przeżyje do rana. Zgasiłem światło, zapaliłem jedynie małą lampkę nocną dla dzieci – efekty świetlne niesamowite, wrzuciłem też tabletkę algową – przy okazji stwierdziłem, że moje ryby nie należą do szczególnie inteligentnych, szukały jej w tym oświetleniu przez kilka minut.
Niesamowite. Pierwszy raz od dwóch lat, może tym razem przeżyją dłużej niż 3 godziny. Może coś nawet da radę przeżyć do osiągnięcia dojrzałości…
Czyli aż dziewięć tematów w jednym wpisie, tak to jest jak się zaniedbało bloga i pisać nie chciało, wszystko przez dziwny nastrój. Jeśli charakteryzować go muzyką, to na zmianę System of a Down i COMA. Poza tym, lubię cyfrę 9.
Uczę się na nowo HTML-a :) Skąd się to wzięło? Otóż bawię się w stworzenie czegoś w rodzaju strony domowej, a moje “standardy” były niezgodne z czymkolwiek używanym w ostatnich 5 latach. Teraz nauczyłem się, za co odpowiada css, użyłem skryptu, zabranego (jak i sam design) z nowal.rtu.pl, zamieniłem kolumny (co przy okazji parę drobiazgów skrzaczyło, pół godziny naprawiania), pobawiłem się kolorkami, a efektem jest coś co teoretycznie możnaby nazwać szkieletem strony. Teraz jeszcze to wypełnić.
Jednocześnie wpadłem na pomysł kanału IRC dla mojej nowej klasy, w celu zrzy… wzajemnej pomocy przy odrabianiu pracy domowej :) Może wypali.
A teraz się przyznam. Celowo dodałem na wykop linka, bo pokrętnymi drogami poprosiła mnie o to koleżanka. Opisałem go zgodnie z tym, co zobaczyłem w linku. Oto on. Ostrzegam przed jego zawartością, otworzyło go kilkadziesiąt osób, czego efektem są następujące komentarze:
- O k*rwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
- cała rodzina chyba coś zażywa ….
- Oglądalem i należy nam się zapomoga od premiera w wysokości 100 000zł
Łączę się w bólu z rodzinami ofiar. Liczba wykopów (0) też świadczy o jego niesamowitym działaniu.
Mój kolega zamieścił na swoim fotoblogu zdjęcia z Bieszczad. Muszę przyznać, że zdjęcia kwiatów wychodzą mu dużo lepiej niż mi. A i gdzieś na tym blogu można znaleźć moją twarz. To ci ciekawostka. Ach, opisy do fotek z Bieszczad pisał inny nasz znajomy, dlatego proszę o niewyciąganie błędnych wniosków odnośnie poziomu właściciela fotobloga :)
Wzbogaciłem się dziś o dwie ryby, czarne samiczki molinezji, które przekazała mi sąsiadka posiadająca ich zbyt wiele. Właśnie wpuściłem do akwarium, reakcja mojego taty, gdy je zobaczył: “One są prawie takie same jak mieczyki, tylko innego koloru!” Racja. W końcu bliskie genetycznie gatunki, ponoć nawet się krzyżować mogą. W tej chwili posiadam 18 ryb (7 gupików, 4 mieczyki, 2 sumiki, 2 gurami, 2 molinezje, zbrojnik), najprawdopodobniej liczba ta wzbogaci się o jeszcze parę gupików i mieczyków.
Kilka dni temu zupełnie przypadkiem trafiłem na HBO na film “Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. W sumie to chciałem na niego iść do kina, ale tak się złożyło, że tczewskie kino zamknęli. Szkoda. Okazało się, że w sumie było warto. Film może i specyficzny, ale świetnie pokazujący czym jest uzależnienie i trafiający do serca. Skłaniał do przemyśleń, co rzadko się zdarza, a tak jakoś się składa, że głównie takie filmy znajdują się wśród moich ulubionych.
Mniej więcej tydzień temu skończyłem czytać ostatnią część Pottera. Zajęło mi to dokładnie 11 godzin i 45 minut, czytałem wersję “adult”, która od zwykłej różni się jedynie okładką. Myślałem, że się nie doczekam (1,5 tygodni trwała przesyłka), ale w końcu dotarła. Denerwuje to, że nie mogę nic zdradzać, żeby nie psuć zabawy innym. W sumie to jeszcze nieco pytań zostało, na niektóre już Rowling odpowiedziała na czatach, być może napisze jeszcze encyklopedię. Z tego co widzę na forum Mirriel, powstało wiele alternatywnych wersji ostatniego rozdziału, bo on właściwie pozostawił najwięcej pytań i lekko zawiódł. Tak samo zawiodła jedyna większa “scena miłosna”, jakoś tak niezbyt mistycznie wyszło. W sumie, czego ja oczekuję. Generalnie, miła opowieść, chociaż już nie była rozplanowana tak jak poprzednie. Szkoda, że koniec.
Z rosnącym zdziwieniem czytam kolejne pomysły, co można zrobić w Tczewie. Najnowszym jest ściągnięcie do miasta Indian. Skąd się biorą takie idee? Ciekawe są zresztą ostatnie pomysły tczewskich władz. Jeżeli powstaną zapowiadane tczewskie planty (wymaga to wyburzenia jeszcze jakichs 20 domow), ścieżki rowerowe w mieście i wokół niego, darmowy internet w mieście (tak jak w Rzeszowie), motel, kasyno, apartamentowiec obok mojej szkoły (nie chcę nic mówić, ale po pierwsze to niezbyt bezpieczna okolica, a motel też gdzieś w pobliżu chcą budować, po drugie apartamentowiec z mieszkaniami po 8000 zł za metr kwadratowy w sześćdziesięciotysięcznym mieście na gruncie, który jest zalewany przy każdej powodzi? dziwne…), że już nie wspomnę o pomysłach których nie pamiętam, a to wszystko plan na najbliższe lata, to będę mocno zdziwiony. Na razie powstaje… McDonalds. No i mamy już prawie 10 super i hipermarketów. Jakimś cudem mimo wszystko lokalny sklepik przy moim bloku nie upada… :)
Zastanawiam się też, po co mi w liceum taki przedmiot jak przysposobienie obronne, a wzięło się to z przeczytania podręcznika do niego z braku lepszej lektury. Rozumiem, ojczyzna wymaga, ale chyba nie biorą ludzi z wadami kręgosłupa które doprowadzają do częściowego zwolnienia z wf-u (mógłbym mieć całkowite, ale wole ćwiczyć na wf-ie, zawsze to mnie utrzymuje choć trochę w formie :)), osteopenią i problemami z układem pokarmowym do wojska?
Zastanawiam się, czy polska piosenkarka Kasią Cerekwicką się zwąca nie udaje przypadkiem niejakiej Beyonce. Skąd takie wnioski? Ten oto klip:
Tak więc przed chwilą Lepper ogłosił, że powstaje LiS (Liga i Samoobrona), a Samoobrona zostaje w koalicji. Te dwie rzeczy mają zapewne sporo ze sobą wspólnego. Jeśli Lepper z koalicji by się wycofał, raczej LiS by nie powstał, bo przecież LPR nadal jest w rządzie i nic nie wskazuje na to, by mieli zamiar go opuszczać. Kilkadziesiąt minut wcześniej ukazał się sondaż TNS OBOP, odnośnie obecnego poparcia dla poszczególnych partii. Fakt, że ciągle LPR i Samoobrona są tu oddzielnie, a stosuję dziwne metody wyliczania liczby miejsc (poparcie przez cale poparcie dla wszystkich partii które weszłyby do Sejmu razy 458 [nie wliczam miejsc Mniejszości Niemieckiej, zresztą możliwe, że w sumie moje podliczenia nie dadzą liczby 458 a 458 +- 1, ale bede i tak blisko]), ale może coś ciekawego uda się wyliczyć :)
PO – 30% poparcia – 178 miejsc
PiS – 22% poparcia – 131 miejsc
LiD – 13% poparcia – 77 miejsc
Samoobrona – 7% poparcia – 42 miejsca
LPR – 5% poparcia – 30 miejsc
Razem wyszło 458 miejsc, więc wszystko się zgadza teoretycznie :) Jakie w takiej sytuacji mogłyby być układy polityczne? Nasuwa się jeden wniosek – LiS, nawet jeśli razem będzie tak mocny, jak dwie połączone partie, to może liczyć co najwyżej na miejsce w Parlamencie, ale już nie udział w rządzie. Mogłyby powstać dwie koalicje, albo PO-PiS (309 miejsc), albo PO-LiD (255 miejsc), bo sytuacje kompletnie egzotyczne odrzucamy. Która jest bardziej prawdopodobna? Prawdę mówiąc, wszystkiego można się spodziewać, czego polska polityka już wiele razy dowiodła.
Jednego jednak mi w tym sondażu brakuje. Gdzie jest PSL, gdzie jest UPR, gdzie jest choćby Partia Kobiet, czy inne ciekawe mniejsze partyjki? Im więcej partii, tym sondaż jest dla mnie ciekawszy, głównie ze względu na to, że można dowiedzieć się czegoś o partyjkach, które na co dzień nie są specjalnie znane, a związane są z nimi ciekawe rzeczy, jak choćby wsparcie Kampanii Społecznej Szanuję przez Manuelę Gretkowską, liderkę Partii Kobiet, której strona jest chyba oparta na WordPressie? Prawda, warto wspierać szanowanie praw autorskich. Ale w tym momencie budzi się mój duch open-source, które po prostu nie są w takiej sytuacji uwzględniane, szczególnie że akcją dowodzi Microsoft. Racja, fanatyzuję, czyli jestem na etapie ubóstwiania wszystkiego co free, open, podczas gdy sam nic nie mogę włożyć w community, jednocześnie siedząc na windowsie, bo nawet nie potrafiłem poradzić sobie z udostępnianiem połączenia sieciowego na ubuntu i innych linuksach (eth0, odpowiedzialny za udostępnianie, cały czas informuje, że “not ready” :)), a nie mam dość ochoty, by się z tym długo bawić. Cóż, widać nie jestem jeszcze na kolejnych etapach rozwoju komputerowego :)
PS do poprzedniego wpisu: Zapomniałem napisać, że podczas wycieczki z akwarium zniknął jeden z gupików. Widocznie był słaby, zmarł i został zjedzony przez pozostałe. Trudno, takie jest życie.
Najnowsze komentarze