Jak podaje bbc, tysiące czadyjskich rebeliantów wkroczyły do stolicy Czadu, N’Djameny i zmierzają w kierunku pałacu prezydenckiego. Jak zwykle w przypadku wojen domowych, które są bliskie rozstrzygnięcia, temat mnie interesuje, chociaż tym razem z nieco innej strony. a właściwie paru stron.
Po pierwsze, jak zachowają się francuskie wojska, które znajdują się w stolicy? Czy będą jej bronić, czy zostaną zaatakowane? Rzecznik francuskiego ministerstwa obrony powiedział BBC, że siły rebeliantów w stolicy liczą sobie kilka tysięcy ludzi, i że wkroczyli do stolicy zadziwiająco łatwo. Jedna z grup rebeliantów zadeklarowała w zeszłym roku stan wojny przeciwko francuskim wojskom. W N’Djamenie znajduje się francuskie wojsko, ale także około tysiąca cywilów. Co z nimi? Armia co prawda ma plany ewakuacji (wg BBC przygotowywane są samoloty, które ewakuowałyby Francuzów), czy będzie ona potrzebna?
Jak wygląda życie zwykłych ludzi w mieście w takiej sytuacji, poza tym, że pozostają w domu? Jak podaje BBC, szkoły są zamknięte, telewizja i radio zaprzestały nadawania, ciężko jest kupić benzynę, a siły rebeliantów są około 1,5 km od pałacu prezydenckiego. Odcięte zostały także niektóre linie telefoniczne. Główny bazar pozostaje zamknięty od czwartku. Jak podaje strona Air France:

Słabo znam francuski, ale o ile dobrze rozumiem, jest tu napisane, że dzisiejszy lot z Paryża o 16:10 odwołali. Zapewne lotnisko albo w tej chwili ma większość lotów odwołanych, albo zostało zupełnie zamknięte i jedynymi samolotami tam latającymi są wojskowe (trzeba tu wspomnieć, że Czad nie posiada wg Wikipedii myśliwców takich jak nasze MiG-i, czy F16, a jedynie nieco samolotów transportowych, treningowych ewentualnie do użycia w walce i śmigłowców, ale na lotnisku w N’Djamenie stacjonują też francuskie Mirage).
Pewnie wszystko okaże się jeszcze dziś. Jeśli rebelianci wygrają, to co potem? Czy wszystko będzie toczyć się jak dotąd? No i co się stanie z Idrissem Deby?
Najnowsze komentarze